sobota, 19 kwietnia 2014

#3. Imagine: "Życie To Film, Życie To Książka, Życie To Krótka Wstążka.."

Wyszłam z łazienki i położyłam się od razu w swoim łóżku, jeszcze przed uśnięciem, ustawiłam sobie budzik na 7:00 rano, muszę się w końcu przygotować na jutrzejszy dzień.. Pff.. co ja gadam na dzisiejszy dzień.. już jest 0:20 godzina.. Po moich "mądrych" przemyśleniach, usnęłam..

Podniosłam się momentalnie, gdy usłyszałam budzik.. Szczerze, wystraszyłam się.. Usiadłam na rogu łóżka..

- O Mój Boże, jak mi się dziś nie chce w ogóle wstawać..

Ale i tak z nie chęcią wstałam, poszłam do łazienki i wzięłam czyste ubrania..


Dziś cały dzionek z Niall'em.. Zrobiłam lekkie kreski eyelinerem i nałożyłam lekki podkład, a usta pomalowałam bezbarwnym błyszczykiem.. Spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy do plecaka.. Spojrzałam na zegarek, za piętnaście ósma.
  Zeszłam na dół, zrobiłam sobie śniadanko, a dokładnie musli i do tego herbatkę, zjadłam pozmywałam.. Akurat chciałam usiąść na kanapie, gdy usłyszałam dzwonek do drzwi..
  Podeszłam, otworzyłam je..

- Cześć..
- Hej, to co jedziemy ?
- Jasne, ale gdzie dokładnie ?
- Poznam Cię z chłopakami
- Zaraz, Zaraz.. Jakimi chłopakami ?
- No nie mówiłem Ci wczoraj, że Cię z nimi poznam ?
- Nie, nie mówiłeś..
- To teraz Ci mówię.. - puścił oczko

Cicho się zachichotałam.. Wsiadłam do auta, poczekałam, aż on wsiądzie..
  Ruszyliśmy, przez całą drogę się śmialiśmy.. Zatrzymał sie pod jakąś willą.. Spojrzałam na niego..

- To twój dom ?
- Nasz, Mój i chłopaków
- Aha
- Tu spędzimy 2-3 godziny, żeby coś zjeść i żebyś zapoznała się z chłopakami.
- Okey - posłałam mu szczery uśmiech

  Wysiedliśmy z samochodu, gdy byliśmy przed drzwiami, on nawet nie zdążył złapać za klamkę, bo drzwi same się otworzyły z wielkim hukiem.. A w nich stanął wysoki brunet o zielonych oczach..

- Chłopaki! Horan przyjechał z jakąś laską!
- Harry! - Niall zrobił się cały czerwony

Zaczerwieniłam się.. 
  Po chwili wszyscy zbiegli na dół.. Niall zaprowadził mnie do salonu i powiedział bym się rozgościła.. Usiadłam na skórzanej czarnej sofie.. Rozejrzałam się.. "Hmm.. no niezły mają ten wystrój wnętrza" Nim się obejrzałam przed de mną Horan postawił kubek gorącej czekolady..

- Dziękuję.. To co będziemy jeszcze robić ?
- Powiem Ci tylko tyle, że wieczorem będziesz miała super niespodziankę - uśmiechnął się.
- Zaczynam się Ciebie bać..

Reszta chłopaków się zaczęła śmiać, gdy skończyli - a to ich chichranie trwało baaardzo dłuuuugo - Niall zaczął mi ich przedstawiać..

- No to tak, to jest Liam, Zayn, Louis i Harry.
- Jestem [t.i]..
- Hmm.. [t.i].., [t.i].. skądś kojarzę.. A Horan cały czas o Tobie opowiadał, aż spać się nie dało.. - zaśmiał się Louis
- Lou! - skarcił go Niall..
- Na serio ? - zdziwiłam się i to szczerze..
- Tak.
- WoW..

 Zaczęliśmy o sobie opowiadać i w ogóle.. Tak jak Niall mówił byliśmy tu 2-3 godziny..

#30 minut później#
- Po co przyjechaliśmy do Wesołego Miasteczka ?
- No to jest nasz dzień..
- Aha.. ale nigdy nie idźmy do "Zamku Strachu"
- Dlaczego ? Boisz się ? Hahaha..
- Żebyś wiedział..

  Horan wyjął notesik..

- [t.i] boi się "Zamku Strachu..
- Po co to zapisujesz ?
- Muszę coś o Tobie więcej wiedzieć przecież..
- No tak..

Najpierw wybraliśmy się na "Diabelski Młyn", było zajebiście, ale najlepsze było to jak zatrzymaliśmy się na samej górze.. I wtedy powiedział: "To "Zamku Strachu" się boisz, a nie boisz się być na wysokości koło 5-6 m ?" Haha.. to było najlepsze, i za to, że kolejką naprawiali gdzieś z godzinkę, a my mogliśmy sobie podziwiać widoki, wynagrodzili nam to drugą darmową przejażdżką, On to musi mieć szczęście, nie wiem, czułam sie przy nim tak szczęśliwa jak nigdy dotąd, zawsze się śmiałam i w ogóle.. Kolejną zabawą było jechanie kolejką.. Było jeszcze lepiej niż na "Diabelskim Młynie" Wszędzie było słychać krzyki szczęścia moje i Blondaska, hahaha.. Dobre wspomnienia, robiliśmy sobie pełno zdjęć, a on mówił: "Wydrukuję podwójnie i Ty i ja będziemy mieli swoje albumy ze zdjęciami" A ja na ten pomysł się zgodziłam, hahaha.. Lubię korzystać z życia, jest niesamowite i trzeba się nim cieszyć.. 
  W między czasie kupiliśmy sobie dwie duże waty cukrowe, popcorn, lody.. Było super.. Myliłam się co do niego.. nie jest rozpuszczoną gwiazdka, jest zwykłym chłopakiem, który idzie przez życie z niespodziankami.. Z nim mijał czas szybciej.. Mogłam mu zaufać..
  Wróciliśmy do domu, dziwnie.. coś cicho i pogaszone światła..  Weszliśmy do środka, a tu..

- [t.i]!!! - krzyknęły bardzo znajome mi głosy
- Dziewczyny ?!.. O Mój Boże!! Tak za Wami się stęskniłam! - po prostu "rzuciłyśmy się" na siebie, zaczęłyśmy płakać.. - Ale jak ? Jak się tu znalazłyście ? Skąd wzięłyście pieniądze ?
- To wszystko dzięki Niall'owi.. Wszystko nam opłacił.. wynajął na domek ten obok ich..

  Odwróciłam się i spojrzałam na niego, mój uśmiech jeszcze bardziej się rozszerzył, nie wiedziałam, że może być jeszcze szerszy.. Podbiegłam do niego i go przytuliłam..




- Dziękuję.. - wyszeptałam..
- Nie ma za co.. 

#Wieczór/23:50#
- Myliłam się co do Ciebie..
- To znaczy ?
- Nie jest jakąś gwiazdunią zakochaną tylko w sobie.. Jesteś zwykłym, miłym, fajnym chłopakiem..
- Hmm.. Nie wiedziałem - zaśmiał się
- Taak, bardzo śmieszne..
- Fajnie, że teraz tak o mnie myślisz..
- Po prostu.. lubię Cię..
- Jakie wyznania.. - poruszył zabawnie brwiami, przez co dostał od de mnie kuksańca w żebra..
- Jestem zmęczona..
- To co idziemy lulu ? 
- Taak, to ja idę na dół..
- Jaki dół ? Śpisz ze mną..
- A-Ale.. Jak to z Tobą ?
- No ze mną.. przecież Cię nie zgwałcę.
- A skąd mam mieć tą pewność ?
- No nie żartuj, spędziłaś ze mną prawie cały dzień..
- No tak.. Okey, zaryzykuję..

  Poszłam pod prysznic.. Gorąca woda spływała po moim ciele.. Kropelki wody sprawiały u mnie gęsią skórkę.. Wyszłam z pod prysznica, owinęłam się ręcznikiem.. Kurcze nie wzięłam piżamy..

- Niall!
- Tak ?!
- A w co ja się ubiorę?!
- Na koszu na ubrania leży moja bluzka, załóż ją!
- Zwariowałeś ?!
- Tak!

  Nigdy przy nim się nudzić nie będę.. Haha.. Założyłam bluzkę.. Agh.. szczoteczka do zębów też o niej zapomniałam..

- Niall!
- Tak ?!
- Masz tu gdzieś zapasową szczoteczkę ?!
- Tak! Jest w górnej szafce od lewej strony prysznica!
- Aha! Dzięki!

  Hmm.. Górna szafka od lewej strony prysznica.. Okey, ta nie, i ta nie, otworzyłam trzecią szafkę.. ~WTF?! Prezerwatywy ?! Po co mu prezerwatywy ?!~ Byłam kompletnie zdziwiona.. Umyłam zęby.. Wyszłam z łazienki.. Niall leżał już w łóżku i nucił jakąś piosenkę.. Usiadłam na łóżku, rozpuściłam włosy.. Odwróciłam się..

- Ymm.. Co się tak na mnie patrzysz ?
- Co ?
- Czemu się na mnie patrzysz ?

Mxx M

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz