czwartek, 20 lutego 2014

#3. Imagine z Niall'em i Justin'em "Obiecuję, że się zmienię.. tylko Wybacz Mi.."


~Niall nie jest.. taki zły, czasami zachowuje się jak skończony idiota, a czasmi to taki miły chłopak.~moje myśli zaczęły mnie przerażać. Ale się w nim nie zakochałam,.. chyba.. Jezu! przestań tyle myśleć, bo ci łeb wybuchnie. Siedziałam tak na łóżku i zastanawiałam się co my teraz zrobimy? Pff.. Bez sensu..

- Ej [T.I] idziemy na zakupy idziesz z nami?! - wykrzyczał Zayn.
- Już chwilka! - odkrzyknęłam, szczerze chciałam w końcu odetchnąć świeżym powietrzem.

Zeszłam na dół, kazali mi włożyć biały płaszcz i okulary. No okey, założyłam, by tylko się z nimi nie kłócić i nie psuć sobie reszty dnia. Wyszliśmy, Liam zamknął dom na klucz..

~~~

Gdy robiłam sobie swoje zakupy, wpadłam na jakiegoś chłopaka. Moje okulary spadły na podłogę..

- Bardzo Cię przepraszam, nie widziałem Cię - powiedział chłopak, pomagając mi wstać.
- Nic się nie stało - odpowiedziałam szybko i podniosłam okulary. - Uciekaj stąd! Szybko! - prawie krzyknęłam.
- Dlaczego ? - zapytał cały czas mając na twarzy ten piękny uśmiech.
- Proszę.. - poprosiłam. - Oni Cię zniszczą.. - powiedziałam, a w moich oczach stanęły łzy.
- Kto? Dlaczego? - pytał
- Masz.. - podałam mu mój numer telefonu i go wyminęłam.
- Zadzwonię! - jeszcze usłyszałam jak krzyknął.

Ja się przestraszyłam, a jeśli Oni już go pobili? Bałam się i to strasznie. Podeszłam do stoiska z owocami  i wzięłam sobie garść winogron, 3 jabłka, 4 mandarynki i 1 arbuza. Nagle poczułam czyjeś ręce na mojej talii. Przestraszyłam się i odskoczyłam od niego.

- No nie bój się, to tylko Ja. - powiedział z tym chytrym uśmiechem.
- Czego chcesz? Powiedzieliście, że mogę sobie zrobić swoje zakupy. - powiedziałam i się odwróciłam, zobaczyć czy wzięłam już wszystko.
- No tak, i za to zapłacimy, nie bój się my Cie dopiero wyżywimy.- powiedział i się zaśmiał. - Dziś robimy grill'a, jakie mięso, wołowe czy z wieprza ? - zapytał
- Jestem wegetarianką. - odpowiedziałam
- To od dziś już nie będziesz! - krzyknął i się zaśmiał.
- Gdzie jest Perrie ? - zapytałam
- Jest z Zayn'em, a co? Boisz się? - zapytał z tym swoim uśmiechem i złapał mnie za rękę.
- Zostaw mnie! - krzyknęłam
- Oj przestań, bo tu Cię zgwałcę! - zagroził mi. 

Po moich policzkach płynął wodospad łez, dlaczego? Dlaczego On to robi? Dlaczego? Nagle poczułam wiatr i huk. Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że ktoś Go bije. Nagle ten drugi chłopak złapał mnie za rękę i pociągnął w inną stronę. Przyjrzałam się temu chłopakowi..  To On.. Wziął moje zakupy i położył je na ruchomej taśmie. Po 5 minutach, zapłacił za to wszystko, złapał mnie za nadgarstek i ciągnął w swoją stronę, weszliśmy do łazienki. Staliśmy przed wejściami do męskiej, żeńskiej i dla inwalidów.

- Kim jesteś? Dlaczego to zrobiłaś? Oni Cię zniszczą! - zapytałam, coraz bardziej roztrzęsiona.

Przytulił mnie..

- Nie płacz, proszę Cię, nie płacz. - zaczął mnie uspokajać, po kilku minutach, rzeczywiście uspokoiłam się. - Opowiedz mi wszystko od początku. - powiedział.

Kucnęłam przy ścianie i zaczęłam wszystko od początku opowiadać..

~~~

Gdy to wszystko usłyszał, zacisnął pięści.

- Bardzo mi przykro, wyciągnę was stamtąd, Obiecuję. - przysiągł
- Nie! - krzyknęłam. - Oni Cię zniszczą. - powiedziałam
- Nie bój się o Mnie, tak przy okazji, jestem Justin, Justin Bieber. - przedstawił się.
- [T.I] 
- Piękne imię. - powiedział. - Chodź. - powiedział i mnie pociągnął

Wyjrzał i zobaczył, czy tam są. Po krótkiej chwili, stwierdził, że ,nie i wybiegliśmy. Wsiadłam do jego auta. I ruszyliśmy.

#Niall#

- Przynajmniej, Jej się udało uciec. - powiedziała Perrie.
- Hahahaha.. Nie na długo! - zaśmiałem się.
- Jak to? - zapytała i podniosła głowę.

Wyjął swój telefon z kieszeni, wpisałem numery nowej karty SIM [T.I] i pokazałem Perrie.

- Nie..! Dlaczego?! Dlaczego to na nas trafiło ?! - wykrzyczała mi prosto w twarz. - I tak Wam się kiedyś znudzimy, po co to wszystko?! - krzyczała
- Po coś. - odpowiedziałem.

#[T.I]#

- Oni i tak Nas znajdą. - powiedziałam.
- Nie bój się, zgłosimy to na policję i po wszystkim. - powiedział
- A co z Pezz? - zapytałam
- Zobaczysz Nią też uratujemy. - powiedział. 

Dojechaliśmy pod Jego dom.. Otworzył mi drzwi, wysiadłam. Podeszliśmy  do drzwi, Justin włożył kluczyk w zamek i przekręcił nim 2 razy.. Wprowadził mnie do środka i powiedział bym usiadłam na tamtej kanapie, była to skórzana biała kanapa, a na niej kolorowe poduszki.. Był to skromny domek i w ogóle.. Był skromny, ale przytulny, mogłabym tu mieszkać zawsze, ale niestety to nie była moja przyszłość.

- Usiądź, przecież nie będziesz tak stała. - uśmiechnął się do mnie.
- Justin.. Ja powinnam wracać, Oni i tak mnie znajdą, a Ciebie pobiją, za to, ze mnie uratowałeś, nie powinieneś tego robić.. - spuściłam głowę.

Podszedł do mnie i mnie przytulił.. Powiedział: ~Nie bój się, jeśli mnie pobiją i tak Cię uratuję..~był taki czuły.. Nie, nie możesz [T.I], nie możesz się teraz zakochać.. Zaprowadził mnie do pięknego, jasno fioletowego pokoju i powiedział, ze na razie będę spała tutaj.. Zgadywałam, że to Jego pokój, ale nie chciałam już nic mówić. Poszłam się wykąpać.

~~~

#Następnego Dnia.#
Obudziłam się w tej jasno-fioletowej pościeli.. Podniosłam lekko głowę i rozejrzałam się po pokoju. Wstałam, zobaczyłam karteczkę przy szlafroku, pisało tam: "To Twój Szlafrok ;* -Justin xoxo"
Był wspaniały.. Mówię o Justin'ie...

Mxx M

#2. Imagine z Niall'em i Justin'em "Obiecuję, że się zmienię.. tylko Wybacz Mi.."

#[T.I]#

- Gdzie Ona jest ?! - krzyknęła, to Pezz..
-  Nie możesz jej teraz zobaczyć! - krzyknął, któryś z chłopaków.
- Ale Ja muszę się z nią zobaczyć! - odkrzyknęła
- Dopiero kiedy Ona też Dziewicą to wtedy ją zobaczysz! - krzyknął, to był Niall, jego głos, pamiętam dobrze tak jak Harry'ego.
- Ale, ale Jak to ?! - zapytała przerażona.
- Normalnie. - odpowiedział już spokojniej Niall
- Jesteście zwykłymi dupkami! Gorszych od Was nie widziałam! - krzyknęła i pobiegła, w którąś stronę.

Wtedy uchyliły się drzwi od pokoju, w których pojawił się Niall, schowałam głowę w kolana i zaczęłam płakać od nowa.

- Nie becz tyle! - krzyknął i podszedł do mnie, przykucnął i położył swoją dłoń na moim ramieniu.
- Zostaw Mnie! - krzyknęłam

Nic nie odpowiedział, tylko podniósł mnie i rzucił na łóżko. Zaczął zdejmować moje ramiączka od bluzki, potem od stanika. Zaczęłam go odpychać, nic to nie dało, krzyczałam, On mówił, że nikt mnie nie usłyszy, że mi nikt nie pomoże. 

- Proszę! Zostaw Mnie!, proszę! - krzyczałam
- To twoje marne "PROSZĘ!" Nic nie da! - krzyknął.
- Nie! Proszę Nie!
- Cicho bądź! - krzyknął
- Nie! nie! Proszę! Nieeee! 

Nie wierzę, to się działo, nie wierzę...

~~~

Obudziłam się i od razu po otworzeniu oczu, ujrzałam tą twarz, Dlaczego?, To słowo, cały czas chodziło mi po głowie, miałam dość. Podniosłam się, dłońmi przetarłam twarz i rozejrzałam się po pokoju. Sięgnęłam po Jego koszulkę, bo nie mogłam znaleźć swoich ubrań, założyłam Ją, była jak sukienka tylko, że szersza. Wstałam, podeszłam do drzwi lekko złapałam za klamkę, otworzyłam lekko drzwi i wyszłam, na paluszkach zeszłam do kuchni, wzięłam szklankę i nalałam sobie wody, która stała na stole. Wzięłam łyka i powoli zaczęłam połykać ciecz. Dłonie miałam oparte o blat głowę spuściłam i przyglądałam się swojemu odbiciu w podłodze, tak chwile jeszcze patrzyłam, gdy zobaczyłam, czyjeś buty. Podniosłam lekko i powoli głowę i zobaczyłam Niall'a.

- Kto Ci pozwolił wychodzić z pokoju?! - zapytał krzycząc.
- Wyszłam sobie! Co nie mogę?! - odkrzyknęłam i Go popchnęłam.


#Perrie#

Usłyszałam głos [T.I], szybko się podniosłam, sięgnęłam za klamkę i zbiegłam po schodach. Wbiegłam do kuchni i zobaczyłam, że Niall, trzyma Ją za nadgarstek i nie chce puścić.

- Puść Ją! - krzyknęłam
- Bo Co mi zrobisz ?! - krzyknął - Zayn! Chodź no tu! - dodał po chwili, a w kuchni po kilkunastu sekundach pojawił się Malik.
- Co Ty tu robisz ? - zapytał patrząc na mnie.
- Usłyszałam [T.I] i przyszłam się z nią zobaczyć. - odpowiedziałam, jak On mówi spokojnie do mnie to ja do niego tak samo.

Spojrzał na Horan'a, który puścił [T.I]. Podbiegłam do niej i Ją przytuliłam.

- Wszystko będzie dobrze. - wyszeptałam jej do ucha.
- Nic nie będzie dobrze. - odszeptała, poczułam łzy na moim ramieniu
- Nie płacz. - wyszeptałam znowu
- Nie mogę. - odpowiedziała. - Perrie, ja chcę do domu - powiedziała, patrząc mi prosto w oczy.
- ... - Co ja Jej mam powiedzieć, że nas uprowadzili i już nigdy nie wrócimy do domu ?, Nie, nie powiem Jej tak, nie mogę, po prostu nie mogę. Spuściłam głowę.
- Perrie, wrócimy prawda ? - zapytała się, Nialler zaśmiał się cicho.
- Z czego się śmiejesz ?! - krzyknęła [T.I] do niego.
- Niech Cie Pezz powie - odpowiedział jej
- Perrie ?.. O co chodzi ? - zapytała  Mnie
- [T.I].. My.. yy.. nie wiem jak Ci to powiedzieć - odpowiedziałam
- Proszę powiedz.. - poprosiła
- My, My nie wrócimy już do domu.. - odpowiedziałam i spuściłam twarz, po moim policzku spłynęła pojedyncza łza.
- Hahaha.. żartujesz sobie ? Prawda ?, proszę powiedz, że żartujesz... - powiedziała
- [T.I].. - powiedziałam i spojrzałam Jej w oczy.
- Nie, Nie, nie możliwe. - powiedziała


#[T.I]#

~Co ?! Nie!, nie Możliwe, my musimy wrócić do domu! Musimy!~Tak wyglądały moje myśli, nie mogłam przyjąć tego do mojej świadomości, ze już nigdy nie wrócimy do domu.. To nie możliwe. Podeszłam do stołu i klapnęłam na krześle, schowałam twarz w dłonie i zaczęłam płakać. 

- [T.I].. Proszę nie płacz. - powiedziała Perrie
- Jak mam nie płakać?! Jak już nigdy nie wrócimy do domu ?! Co ?! Jak mam nie płakać..? - pytałam się
- A kto powiedział, ze Nigdy.. ? Co? Może kiedyś wrócimy..

Nagle usłyszałam dzwonek mojego telefonu (Ross Lynch (Austin Moon) - Steal You Heart) Podniosłam głowę, wyżej.

- Kto ma mój telefon ? - zapytałam
- Jestem gdzie twoje ubrania - odpowiedział Horan
- To znaczy gdzie ? - zapytałam
- A.. nie powiem Ci. - odpowiedział

Nie miałam już do niego zdrowia. Miałam Go dość, po prostu D-O-Ś-Ć! Pożegnałam się z Perrie i poszłam na górę. Usiadłam na łóżku. 

- Dam Ci Twoje ubrania, ale najpierw.. - nie skończył
- Żadne najpierw nic dla Ciebie nie będę robić! - krzyknęłam
- Oj Będzie, Oj Będziesz.. - powiedział i się łobuzersko uśmiechnął. - Chcesz odzyskać swoje ubrania ? To mnie pocałuj. - dodał

Chwilę się zastanawiałam, pocałować Go i odzyskać ubrania, czy nie pocałować go i być cały czas w jego dużej koszuli. Spojrzałam na niego, potem na swoje kolana.

- Okey.. - wyszeptałam

Mxx M

#1. Imagine z Niall'em i Justin'em "Obiecuję, że się zmienię.. tylko Wybacz Mi.."

- Hahahha.. tak wiem - odpowiedziałam nie źle się bawiłyśmy
- Ale głośno grają! - wykrzyczała Perrie
- Tak wiem! - odkrzyknęłam
- Ej patrz! - krzyknęła i pokazała na chłopaka o blond-różowych włosach, który miał pełno tatuaży, a obok jego stało jeszcze 4 takich emo chłopaków
- Za to tam ten czarny patrzy się na Ciebie - powiedziałam
- Boisz się ? - zapytała
- Skąd że! - krzyknęłam. - Nie jest taki straszny, nawet.. - odpowiedziałam
- Podoba Ci się ? Hmmm.. - powiedziała i poruszyła zabawnie brwiami
- A tobie tam ten brunet - odpowiedziałam jej
- Co...? Nie... - odpowiedziała.
- No sama nie wiem, jest pociągający, ale czemu mnie tak obserwuje ?  -zapytałam się Pezz
- A skąd ja mam to wiedzieć ?  -zapytała
Jeszcze sobie tak posiedziałyśmy, popiłyśmy i w ogóle. Nagle podeszli do Nas.
- Zatańczysz ? - zapytał ten blond-różowy chłopak - A tak w ogóle jestem Niall.
- [T.I] - odpowiedziałam. - Jasne. - powiedziałam

Weszliśmy na parkiet i zaczęliśmy tańczyć. Objął mnie w talii, zaczął szeptać mi dość czułe słówka do ucha. Następnie musnął ustami moją szyję, złapał mnie za mój pośladek i mocno go ścisnął.

- Au - jęknęłam
- Boli co nie ? - zapytał z dziwnym głosem
- Trochę - odpowiedziałam
- Hahaha.. - zaśmiał się cicho.

Po kilku minutach muzyka przestała grać, a my zeszliśmy z parkietu, wymieniliśmy się numerami telefonu. Usiedliśmy przy stoliku i zaczęliśmy się poznawać. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Wydawali się być fajni, ale nie byłyśmy jeszcze do końca z Perrie przekonane do Nich. Ten brunet, Zayn ciągle się do niej kleił, a Ona go odpychała.

- Zostaw Mnie! - krzyknęła w pewnym momencie, a Ja na to zareagowałam tka jakby ktoś mnie wołał
- Został Ją! - tym razem krzyknęłam Ja
- A co mi zrobisz ? - zapytał z łobuzerskim uśmiechem
- Odwal się od niej! - krzyknęłam jeszcze raz i kopnęłam go w kostkę.

Nagle podbiegł do Mnie Niall, złapał mnie za brzuch i zakrył dłonią usta. Wierciłam się, próbowałam krzyczeć, ale na marne, gryzłam go po ręce, ale nic to nie dawało, Zayn, zabrał gdzieś Perriex. Bałam się tak strasznie o Nią, nawet jeśli Ona była od de Mnie starsza. Związali mnie liną, a usta zakleili taśmą. Gdzieś mnie zawieźli, to znaczy w samochodzie był tylko Harry i Niall. A przed Nami jechało takie samo auto z podobną rejestracją, tam jechał chyba Zayn, Liam i Louis, mam nadzieję, że Perrie też tam jest.

- Nie będziesz krzyczeć? - zapytał nagle Niall

Pokręciłam głową, na to, że nie będę krzyczeć. Zaczął odkleić mi taśmę z ust. To bolało.

- Gdzie mnie wieziecie ?  -zapytałam
Spojrzeli po sobie, nie odpowiedzieli.
- No gdzie?! - podniosłam ton
- Nie tym tonem, kochana. - powiedział Harry, patrząc w lusterko.
- A weź się.. - nie dokończyłam, bo Nialler znowu zakrył i usta swoją dłonią. Nagle poczułam co co mnie ukuło w rękę, a potem urwał się cały film.

***

Obudziłam się pod kołdrą, przestraszyłam się. Wstałam i podeszłam do drzwi. Lekko je uchyliłam, nikogo nie błyo słychać. Zaczęłam cicho schodzić po schodach, podeszłam do drzwi, złapałam za klamkę, pociągnęłam, a tu zaczął wyć alarm.

- Kurwa.. - przeklęłam pod nosem.

Nagle ktoś złapał mnie za ramie i odciągnął od drzwi. Gdy się potknęłam o coś i upadłam na ziemię, dopiero potem zauważyłam, że był to Harreh.

- No nasza królewna, chciała się wymknąć po cichu. - powiedział i podał mi rękę. Nie z korzystałam z okazji, by mi pomógł się podnieść, sama wstałam.
- Gdzie jest Perrie ? - zapytałam patrząc na niego wrogim spojrzeniem.
- Chcesz wiedzieć ?  -zapytał
- Tak - odpowiedziałam na jednym takcie.

Pokazał gestem ręki, bym za nim poszła, weszliśmy na górę, potem otworzył przed de mną drzwi, w których ukazała się śpiąca, owinięta kołdrą Pezz, a obok niej Zayn.

- Nie.. - wyszeptałam z przerażeniem
- Tak - odpowiedział ze śmiechem

Chciałam tam wbiec i wyciągnąć Perrie, ale Hazz złapał mnie w talii i od ciągnął.

- Zostaw Mnie! - krzyknęłam
- Zamknij mordę! - odkrzyknął.
- Dlaczego ?!, Dlaczego On Jej to zrobił ?!  Dlaczego ?! - pytałam się go bijąc w jego klatkę piersiową.
- Przestań, bo z tobą nie długo stanie się to samo. - powiedział spokojnie.
- Puść mnie! To Boli! - krzyknęłam.
- To nie drzyj się! - odkrzyknął

#Perrie#

Obudziłam się, czułam się dziwnie, bardzo dziwnie. Podniosłam lekko głowę i zobaczyłam pokój, był pełen w garfitach. Dopiero się skapnęłam, że jestem naga. ~Ale Jak To ? Jak To Się Stało ? Przypomnij Sobie! Głupia Ty! Nie.. Przypomniałam Sobie.. nie, Tylko nie to, Tylko nie z Nim!~ Tak wyglądały moje myśli. Odwróciłam się i zobaczyłam obserwującego mnie Zayn'a. Odsunęłam się.

- Nie bój się - powiedział
- Nie dotykaj Mnie - odpowiedziałam przestraszona
- No Weź Co Ci zrobię ?  -zapytał z chamskim uśmieszkiem
- Już zrobiłeś. - odpowiedziałam i ściągnęłam ze sobą kołdrę, nie odwracałam się w jego stronę, bo wiedziałam co zobaczę. Podeszłam do drzwi i sięgnęłam za klamkę. Ale za nim otworzyłam drzwi..
- Gdzie są moje ubrania ? - zapytałam
- Zgadnij.. Albo lepiej daj mi buziaka a Ci powiem. - powiedział i się zaśmiał.
- Daj spokój. - opowiedziałam
- No odwróć się. - powiedział.

 Nic nie odpowiedziałam. Nagle poczułam, jak On mnie obejmuje. Musnął moją szyję, cicho jęknęłam, puściłam klamkę, odwrócił mnie do siebie i złączyłam nasze usta. Ustami błądził po mojej szyi, dotarł do mojego ucha:

- Twoje ubrania, znajdują się w łazience. - powiedział
Musnął ostatni raz moje usta i puścił mnie...

Mxx M

Libster Awards :D

Hah.. Nominacja z 25 stycznia, dopiero teraz ją zauważyłam.. hahaha.. No więc zostałam nominowana do Libster Awards ;)

Odpowiedzi na pytanka: 

1) Często się uśmiechasz?
Odp.: Tak, ostatnio, aż za dużo ;)
2) Ulubiony cytat?

Odp.: Nie mam..
3) Jaka jest twoja pasja?'

Odp.: Śpiew, Taniec i Kucharstwo <3
4) Kim jest dla ciebie Artysta?

Odp.: Człowiek z wyobraźnią :D
5) Jakim jesteś typem człowieka?

Odp.: Nie śmiałym..
6) Masz jakiś sen, który powtarza się w kółko, lubisz go?

Odp.: Co 5 lat, Nienawidzę go..
7) Mówisz głośno o swoich uczuciach?

Odp.: Nie, tylko najbliższym, tzn.: Mojej Bff :)
8) Ulubiona książka?

Odp.: "Oscar and de la dame Rose" (tłum.: "Oskar i Pani Róża") Krótka książka, ale śliczna i wzruszająca ♥
9) Masz kogoś, komu bezgranicznie ufasz?

Odp.: Tak, i to diwe osoby.. Mój chłopak i Moja Bff <333
10) Za kogo oddałabyś życie?

Odp.: Za ludzi, ktorych najmocniej kocham ♥.♥
11) Piosenka, którą możesz puszczać w kółko?

Odp.: Justin Bieber - Be Alright *.*


Blogi, które nominuję:


  1. http://lovecarrotslikelouis.blogspot.com
  2. http://1dlovee.blogspot.com
  3. http://forevertogetherbitch.blogspot.com

Pytanka Od de mnie:

  1. Co sądzisz o homoseksualiźmie ?
  2. Nalezysz do jakiegoś innego Fandomu oprócz Directioner ?
  3. Od kiedy jesteś Directioner ?
  4. Ulubiony Kolor ?
  5. Kochasz zwierzęta ? | Jakie jest Twoje ulubione zwierzątko ?
  6. Odkąd piszesz bloga ?
  7. Masz jakiś talent ?
  8. Wymarzony chłopak ?
  9. Lanielle ♥ VS Lophie 
  10. Znienawidzony przez Ciebie przedmiot. (Np.: Matma)
  11. Ulubiona piosenka One Direction.
  12. Lubisz Kwiata ?