PROSZĘ TAKŻE O TO, ŻE JAK KTOŚ PISZE Z ANONIMA NIECH SIĘ PODPISUJE!!!
_____________________________________
- Tak Jerry nie zapomniałam wziąć książki od Biologii!
- Coś sądzę, że leży na stoliczku w salonie!
Spojrzałam na stoliczek..
- Skąd.. ale skąd wiedziałeś, że tu leży ?!
- Usnęłaś wczoraj, gdy uczyłaś się o.. wiesz o czym..!
- Oj no dobra! To ja wychodzę!
- To do zobaczonka!
- Pa, pa Jerry!
Ale on mądry.. jak ja go kocham.. Zaszłam sobie jeszcze po shake'a..
- Dzień Dobry.. mogłabym prosić shake'a waniliowego ?
- Oczywiście, 2.50 funtów poproszę.
Podałam pieniądze. Stałam przy ladzie i rozglądałam się po pomieszczeniu, śliczny wystrój. Pani podała mi shake'a, wyszłam z kawiarenki..
Szłam sobie chodnikiem trzymając w jednej ręce wypitego do połowy shake'a, a drugą ręką grzebałam w torebce.. Nagle wpadłam na kogoś, oblałam go shake'em..
- O mój boże.. Przepraszam, bardzo przepraszam.. - wyjęłam z torebki chusteczki i zaczęłam wycierać jego bluzkę..
- Nic się nie stało..
- Stało się.. przepraszam..
Spojrzałam na tego chłopaka.. Był to blondyn o nieziemsko błękitnych oczach..
- Ale naprawdę nic się nie stało.. Jak się nazywasz ?
- [t.i].. A-a.. Ty ?
- Niall, Może się przejdziemy ??
- Nie mogę.. muszę iść do szkoły..
- To może Cię podwiozę ?
- Nie trzeba.. mam nie daleko.
- Aha.. Mogę twój numer telefonu ?
- Taak, jasne.. - podałam mu ciąg liczb..
- Dzięki.
Wymieniliśmy się.. ~O Mój Kochany Boże! Co ja zrobiłam ?! Dałam obcemu chłopakowi swój numer telefonu! Ale ze mnie idiotka, a jak to jakiś pedofil ?! Grr...~Ta myśl mnie dobijała..
#6 minut później#
Byłam już na szkolnym korytarzu. Szłam do Pani McClain* To moja ulubiona nauczycielka.. Uczy mnie tańczyć i śpiewać.
- Dzień Dobry.. To jest to wypracowanie na temat muzyki klasycznej..
- Dobry, Dobry i Dziękuję..
Wyszłam z pokoju.. i pobiegłam szybko do klasy na Biologie.. usiadłam w ławce, wyjęłam przyrządy i książki.. Dobrze się uczyłam.. zazwyczaj dostawałam same 5 i 4, rzadko kiedy zdążyła mi się 3, 2 czy 1.. Z Plastyki słabo mi szło, bo nie mam talentu do rysowania, ale tak na 4- narysuję..
Zaczął się nudny rozkład..
#45 minut później#
3, 2, 1.. dzwonek, Tak! Nareszcie! Ale teraz będzie najgorszy przedmiot.. matematyka.. Wyszłam na korytarz..
#4 lekcje później#
Teraz dwie lekcje muzyki i do domku.. zajebiście! Zeszłam do sali muzycznej.. Po chwili usłyszałam dzwonek mojego telefonu.. Spojrzałam na ekran.. Numer prywatny.. Hmm ciekawe kto to ?
Rozmowa telefoniczna:
"- Słucham ? - zapytałam
- Hej, [t.i]
- Kim Jesteś ?
- Jak możesz nie pamiętać swojej ofiary ?
- Jakiej ofia.. Aaa.. Przecież Cię przepraszałam..
- No i co ? Nic się przecież nie stało..
- Nie mogę teraz gadać, bo mam lekcje..
- No dobra.. za ile kończysz ?
- Z 2 godzinki..
- Aha.. To spotkajmy się w tej twojej kawiarence Cream..
- Okey, to do zobaczenia.
- Pa, pa"
Zapisałam sobie Jego numer.. Usiadłam na stołeczku, zaczęłam grać na pianinie i śpiewać napisaną przez siebie piosenkę (http://www.youtube.com/watch?v=f2Q_fO7fhJI&feature=kp):
Oh, oh, oh,
It's magic, you know
Never believe it's not so
It's magic you, know
Never believe it's not so
Never been awake
Never seen a day break
Leaning on my pillow in the morning
Lazy day in bed
Music in my head
Crazy music playing in the morning light
Oh, oh, oh
It's magic, you know
Never believe it's not so
It's magic, you know
Never believe, it's not so
I love my sunny day
Dream of far away
Dreaming on my pillow in the morning
Never been awake
Never seen a daybreak
Leaning on my pillow in the morning light
Oh, oh, oh
It's magic, you know
Never believe it's not so
It's magic, you know
Never believe, it's not so
Oh, oh, oh
It's magic, you know
Never believe it's not so
It's magic, you know
Never believe, it's not so
Never believe
Usłyszałam oklaski.. Odwróciłam się i zobaczyłam Panią McClain*.. Zarumieniłam się..
- Mówiłam Ci przecież, ze pięknie śpiewasz i umiesz grać na instrumentach.. powinnaś pójść na jakiś konkurs muzyczny..
- Może kiedyś pójdę..
Pogadałyśmy troszeczkę, a potem wzięłyśmy się do roboty..
#Po lekcjach#
Poszłam do kawiarenki Cream.. rozejrzałam się.. On tam siedział.. Podeszłam do stolika...
- Cześć..
- Hej.. Mam nadzieję, że teraz na mnie nie wylejesz shake'a..
- Też mam taką nadzieję.. skąd wiedziałeś, że chodzę do kawiarenki Cream ?
- Tak pisało na shake'u, którym mnie oblałaś..
- Aha... no tak..
Usiadłam na krześle.. A Pani Clara przyniosła nam shake'a.. Tak nazywa się Clara, znajoma mojej mamy.. Ale chwila.. jeszcze nic nie zamawialiśmy..
- Skąd wiedziałeś, że chcę waniliowego ? Może chcę śmietankowego ?
- Pachniesz Wanilią, więc zgaduję, że twoim ulubionym zapachem i smakiem jest Vanillia.. - puścił mi oczko
- Spostrzegawczy jesteś..
- No trochę.. Opowiedz mi coś o Sobie..
- No okey.. to pochodzę z Kanady, uwielbiam tańczyć i śpiewać, gram na pianinie, gitarze, perkusji, fortepianie i tym podobne.. mam brata Jerry'ego.. Swoich przyjaciół zostawiłam w Kanadzie.. więc tu nikogo nie mam.. Twoja kolej..
- Pochodzę z Irlandii, mam brata, mam 4 przyjaciół, kocham śpiewać, gram na gitarze, jestem w zespole One Direction.. no to tyle.. A.. jak masz na nazwisko ??
- [t.n].. Jesteś z One Direction ?
- Tak, a co ?
- Nie nic.. po prostu.. zastanawiam się jak to jest, że śledzi Cię tyle paprazzi..
- Jeśli dobrze się ukryjesz nie rozpoznają Cię..
- Aha..
Pogadaliśmy jeszcze troszeczkę i umówiliśmy się, że spotkamy się jeszcze dziś wieczorem...
Mxx M
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz