sobota, 19 kwietnia 2014

#2. Imagine: "Życie To Film, Życie To Książka, Życie To Krótka Wstążka.."

Pogadaliśmy jeszcze troszeczkę i umówiliśmy się, że spotkamy się jeszcze dziś wieczorem...

#Wieczór (tego samego dnia)#
Byłam ubrana w białą sukienkę we wzory z kwiatami, buty na koturnie szare w znaczki neonowe, torebka w kolorze morskim-śliska i naszyjnik z fioletowym kamyczkiem.




Zeszłam na dół..

- Hmm.. nie źle wyglądasz, gdzie się wybierasz córeczko ?
- Idę na kolację..
- Z kim ?
- Z Niall'em..
- A kto to ?
- Mamo przestań! Nie musisz wszystkiego od razu wiedzieć.
- Niech Ci będzie..

Wyszłam przed dom, spojrzałam w niebo, piękne bez zachmurzenia.. Rzadko kiedy jest taka pogoda w Londynie.. Nagle poczułam wibracje w torebce.. Wyjęłam telefon.. "Niall ;33"

[Rozmowa telefoniczna]:
"- Cześć [T.I]..
- Hey..
- Gdzie  mieszkasz ?
- A po co i to wiadomo ?
- Przecież na piechotę nie będziesz szła, nawet nie wiesz do jakiej restauracji chcę Cię zabrać.
- No tak.. - podałam mu adres mojego domu.."

Koło 5-10 minut później zjawił się na podjeździe mojego domu. Wysiadł ze swojego sportowego auta i podszedł do mnie..

- Ślicznie wyglądasz.. - podał mi bukiet kwiatków.
- Ty też niczego sobie...

Zaprowadził mnie pod auto, otworzył przed de mną drzwi od samochodu i gestem ręki pokazał, żebym wsiadła. Zrobiłam tak, obszedł na około samochód i wsiadł na miejsce kierowcy. Ruszyliśmy z podjazdu, rozmawialiśmy sobie podczas jazdy do restauracji.

#W Restauracji#
- A co z twoimi przyjaciółkami ?
- One.. one zostały w Kanadzie.. 
- Przepraszam.. tak mi przykro..
- Nic się nie stało..
- To znaczy, że nie masz tu nikogo, oprócz swojego barta i rodziców ?
- I Ciebie..

Uśmiechnął się.. Miał śliczny uśmiech.. "~Ugh.. [t.i] opanuj się!.." Skarciłam się w myślach.. 

- Zamówić Ci coś jeszcze ?
- Nie, nie trzeba..
- Coś mało jesz..
- Nie tak mało..
- Właśnie, że za mało! - leciutko podniósł głos.. - Dlaczego ?
- Ymm.. Nie wiem, czy mogę Ci tak zaufać jak mi się wydaje..
- Spędź ze mną jutro cały dzień od 8:00 rano do 23:59.. Wtedy się przekonamy, Czy można mi ufać, Czy nie..
- Hmm.. No dobrze.. - posłałam mu swój uśmieszek..
- Ale gdy sie do mnie przekonasz to powiesz mi dlaczego tak mało jesz.. prawda ?
- Powiedziałeś to tak jakbyś się o mnie martwił..
- Bo się martwię..
- Tak, jasne.. A tak w ogóle to nie jest nic poważnego..
- Ale ja sie na prawdę martwię..
- Dobrze, dobrze.. zmieńmy temat, proszę..

Rozmawialiśmy na wiele tematów jeszcze.. Około 23:35, odwiózł mnie pod dom..

- To do jutra, Dobranoc.. 
- Dobranoc.. - cmoknął mnie w policzek..

Byłam trochę zdezorientowana.. Jejku..

#NIALL#

- To do jutra, Dobranoc..
- Dobranoc.. - odważyłem się, podszedłem do niej i cmoknąłem ją w policzek..

Weszła do domu, odwróciłam się i podszedłem do mojego samochodu.. Chciałem się wrócić, ale postanowiłem, ze tego nie zrobię, wsiadłem do auta i ruszyłem z podjazdu. Podczas drogi nuciłem sobie piosenki, które leciały w radiu.. W końcu dotarłem pod nasz dom, zaparkowałem samochód w garażu i wysiadłem z niego, powędrowałem prosto pod drzwi domu, otworzyłem je.. chłopaki oglądali film..

- Jeszcze nie śpicie ?
- A Ty ?! Gdzie Ty się włóczysz o tej porze ?! - jak zawsze nad opiekuńczy Daddy..
- Byłem z [t.i]..
- Z tą dziewczyną o której w kółko mówisz ?
- Tak, a co ?
- Nie, nic..
- Dobra, Dobranoc, jestem zmęczony, jutro mam cały dzien zajęty..
- Hmm.. a z Kim ? - Harry przymrużył oczy
- Z [t.i]..
- Daj jej w końcu spokój! - odezwał się..

Nie odezwałem się, po prostu poszedłem sobie na górę i poszedłem wziąć ciepły prysznic..

#[T.I]#

Weszłam do domu..

- Jeszcze nie śpicie ?
- Ha! Jeszcze się pytasz ?! Jesteśmy dorośli, a Ty ?1 Gdzie Ty z nim byłaś tak długo ?!
- Dobrze, mamo uspokój się.. Zrobić Ci melise ?
- Sama sobie zrobię, a teraz do pokoju marsz!

Weszełam po schodach, a potem do mojego pokoju.. Rzuciłam torbę na łóżko i weszłam do łazienki.. Zdjęłam z siebie sukienkę, buty..

- O Mój Boże Kochany, jaka ulga..

Tak lubię sobie do siebie mówić.. Zmyłam makijaż, a potem położyłam się w wannie.. Mmm.. mój ulubiony zapach płynu, to znaczy.. Vanillia i Kiwi.. Koło 30 minut później dopiero wyszłam z wanny.. Umyłam ząbki i założyłam moją ulubioną piżamkę..




Wyszłam z łazienki i położyłam się od razu w swoim łóżku, jeszcze przed uśnięciem, ustawiłam sobie budzik na 7:00 rano, muszę się w końcu przygotować na jutrzejszy dzień.. Pff.. co ja gadam na dzisiejszy dzień.. już jest 0:20 godzina.. Po moich "mądrych" przemyśleniach, usnęłam..




Mxx M

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz