- Hahahha.. tak wiem - odpowiedziałam nie źle się bawiłyśmy
- Ale głośno grają! - wykrzyczała Perrie
- Tak wiem! - odkrzyknęłam
- Ej patrz! - krzyknęła i pokazała na chłopaka o blond-różowych włosach, który miał pełno tatuaży, a obok jego stało jeszcze 4 takich emo chłopaków
- Za to tam ten czarny patrzy się na Ciebie - powiedziałam
- Boisz się ? - zapytała
- Skąd że! - krzyknęłam. - Nie jest taki straszny, nawet.. - odpowiedziałam
- Podoba Ci się ? Hmmm.. - powiedziała i poruszyła zabawnie brwiami
- A tobie tam ten brunet - odpowiedziałam jej
- Co...? Nie... - odpowiedziała.
- No sama nie wiem, jest pociągający, ale czemu mnie tak obserwuje ? -zapytałam się Pezz
- A skąd ja mam to wiedzieć ? -zapytała
Jeszcze sobie tak posiedziałyśmy, popiłyśmy i w ogóle. Nagle podeszli do Nas.
- Zatańczysz ? - zapytał ten blond-różowy chłopak - A tak w ogóle jestem Niall.
- [T.I] - odpowiedziałam. - Jasne. - powiedziałam
Weszliśmy na parkiet i zaczęliśmy tańczyć. Objął mnie w talii, zaczął szeptać mi dość czułe słówka do ucha. Następnie musnął ustami moją szyję, złapał mnie za mój pośladek i mocno go ścisnął.
- Au - jęknęłam
- Boli co nie ? - zapytał z dziwnym głosem
- Trochę - odpowiedziałam
- Hahaha.. - zaśmiał się cicho.
Po kilku minutach muzyka przestała grać, a my zeszliśmy z parkietu, wymieniliśmy się numerami telefonu. Usiedliśmy przy stoliku i zaczęliśmy się poznawać. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Wydawali się być fajni, ale nie byłyśmy jeszcze do końca z Perrie przekonane do Nich. Ten brunet, Zayn ciągle się do niej kleił, a Ona go odpychała.
- Zostaw Mnie! - krzyknęła w pewnym momencie, a Ja na to zareagowałam tka jakby ktoś mnie wołał
- Został Ją! - tym razem krzyknęłam Ja
- A co mi zrobisz ? - zapytał z łobuzerskim uśmiechem
- Odwal się od niej! - krzyknęłam jeszcze raz i kopnęłam go w kostkę.
Nagle podbiegł do Mnie Niall, złapał mnie za brzuch i zakrył dłonią usta. Wierciłam się, próbowałam krzyczeć, ale na marne, gryzłam go po ręce, ale nic to nie dawało, Zayn, zabrał gdzieś Perriex. Bałam się tak strasznie o Nią, nawet jeśli Ona była od de Mnie starsza. Związali mnie liną, a usta zakleili taśmą. Gdzieś mnie zawieźli, to znaczy w samochodzie był tylko Harry i Niall. A przed Nami jechało takie samo auto z podobną rejestracją, tam jechał chyba Zayn, Liam i Louis, mam nadzieję, że Perrie też tam jest.
- Nie będziesz krzyczeć? - zapytał nagle Niall
Pokręciłam głową, na to, że nie będę krzyczeć. Zaczął odkleić mi taśmę z ust. To bolało.
- Gdzie mnie wieziecie ? -zapytałam
Spojrzeli po sobie, nie odpowiedzieli.
- No gdzie?! - podniosłam ton
- Nie tym tonem, kochana. - powiedział Harry, patrząc w lusterko.
- A weź się.. - nie dokończyłam, bo Nialler znowu zakrył i usta swoją dłonią. Nagle poczułam co co mnie ukuło w rękę, a potem urwał się cały film.
***
Obudziłam się pod kołdrą, przestraszyłam się. Wstałam i podeszłam do drzwi. Lekko je uchyliłam, nikogo nie błyo słychać. Zaczęłam cicho schodzić po schodach, podeszłam do drzwi, złapałam za klamkę, pociągnęłam, a tu zaczął wyć alarm.
- Kurwa.. - przeklęłam pod nosem.
Nagle ktoś złapał mnie za ramie i odciągnął od drzwi. Gdy się potknęłam o coś i upadłam na ziemię, dopiero potem zauważyłam, że był to Harreh.
- No nasza królewna, chciała się wymknąć po cichu. - powiedział i podał mi rękę. Nie z korzystałam z okazji, by mi pomógł się podnieść, sama wstałam.
- Gdzie jest Perrie ? - zapytałam patrząc na niego wrogim spojrzeniem.
- Chcesz wiedzieć ? -zapytał
- Tak - odpowiedziałam na jednym takcie.
Pokazał gestem ręki, bym za nim poszła, weszliśmy na górę, potem otworzył przed de mną drzwi, w których ukazała się śpiąca, owinięta kołdrą Pezz, a obok niej Zayn.
- Nie.. - wyszeptałam z przerażeniem
- Tak - odpowiedział ze śmiechem
Chciałam tam wbiec i wyciągnąć Perrie, ale Hazz złapał mnie w talii i od ciągnął.
- Zostaw Mnie! - krzyknęłam
- Zamknij mordę! - odkrzyknął.
- Dlaczego ?!, Dlaczego On Jej to zrobił ?! Dlaczego ?! - pytałam się go bijąc w jego klatkę piersiową.
- Przestań, bo z tobą nie długo stanie się to samo. - powiedział spokojnie.
- Puść mnie! To Boli! - krzyknęłam.
- To nie drzyj się! - odkrzyknął
#Perrie#
Obudziłam się, czułam się dziwnie, bardzo dziwnie. Podniosłam lekko głowę i zobaczyłam pokój, był pełen w garfitach. Dopiero się skapnęłam, że jestem naga. ~Ale Jak To ? Jak To Się Stało ? Przypomnij Sobie! Głupia Ty! Nie.. Przypomniałam Sobie.. nie, Tylko nie to, Tylko nie z Nim!~ Tak wyglądały moje myśli. Odwróciłam się i zobaczyłam obserwującego mnie Zayn'a. Odsunęłam się.
- Nie bój się - powiedział
- Nie dotykaj Mnie - odpowiedziałam przestraszona
- No Weź Co Ci zrobię ? -zapytał z chamskim uśmieszkiem
- Już zrobiłeś. - odpowiedziałam i ściągnęłam ze sobą kołdrę, nie odwracałam się w jego stronę, bo wiedziałam co zobaczę. Podeszłam do drzwi i sięgnęłam za klamkę. Ale za nim otworzyłam drzwi..
- Gdzie są moje ubrania ? - zapytałam
- Zgadnij.. Albo lepiej daj mi buziaka a Ci powiem. - powiedział i się zaśmiał.
- Daj spokój. - opowiedziałam
- No odwróć się. - powiedział.
Nic nie odpowiedziałam. Nagle poczułam, jak On mnie obejmuje. Musnął moją szyję, cicho jęknęłam, puściłam klamkę, odwrócił mnie do siebie i złączyłam nasze usta. Ustami błądził po mojej szyi, dotarł do mojego ucha:
- Twoje ubrania, znajdują się w łazience. - powiedział
Musnął ostatni raz moje usta i puścił mnie...
Mxx M
Mxx M
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz